Menu





Zapalenie zatok

Zapalenie zatok - jak je rozpoznać?

 
Ból głowy, zatkany nos, zanik węchu i zanik sił. Myślisz: „to tylko przeziębienie”. Nie idziesz do lekarza – bo przecież nie masz czasu, bo kolejka w przychodni. W aptece prosisz farmaceutę o „coś na katar”. To błąd, bo to może być ostre zapalenie zatok, które ma tendencję do zamieniania się w stan przewlekły. A z tym – biada.
 
zapalenie zatokNajczęściej zaczyna się przedłużającym katarem. Albo przeziębieniem z gatunku tych leciutkich, co to da się je przejść w pracy, zaopatrując się jedynie chusteczki i tabletki przeciwbólowe. Właśnie przeziębieniu przypisujemy to, że zupełnie nie czujemy smaku kawy czy zapachu perfum. Drobna infekcja, zaraz minie – myślimy.
Aż pewnego ranka budzimy się z przeraźliwym bólem. Głowy? Twarzy? Nie wiemy. Nie umiemy zlokalizować... Może zębów?  Jedziemy na dyżur stomatologiczny. –Rozsądny lekarz po próbie zlokalizowania bólu, wyśle nas na rtg szczęki. I prawdopodobnie, chwilę później, odeśle nas ze zdjęciem do laryngologa. A ten stwierdzi: zapalenie błony śluzowej nosa i zatok przynosowych. Bo tak – w terminologii otolaryngologicznej brzmi pełna nazwa tego schorzenia.
 
Jak działają zatoki?
Zatoki to parzyste, położone symetrycznie po obu stronach twarzy i głowy, przestrzenie powietrzne. Zatoki szczękowe umiejscowione są w obrębie kości szczęki, zatoki czołowe – w kości czołowej, zatoki sitowe– w kości sitowej, blisko kącików wewnętrznych oczu, a zatoki klinowe – w kości klinowej, między oczami, ale bardziej z tyłu, u podstawy czaszki. Zatoki połączone są naturalnymi ujściami z jamami nosa – po to, aby powietrze i śluz mogły się swobodnie przemieszczać. Gdy mamy silny katar, błona śluzowa nosa staje się obrzęknięta, czyli – mówiąc prosto – nos mamy zatkany.
 
  
 
Nie czujemy smaku, zapachu, oddychamy przez usta. Pół biedy, że to męczy i zaburza odbiór wrażeń smakowo-węchowych, ale przede wszystkim utrudnia swobodne spływanie śluzu z zatok do nosa i następnie jego wydalanie poprzez „wydmuchanie nosa”. Śluz więc zaczyna zalegać w zatokach, gęstnieć – warunki  do rozwoju różnego rodzaju drobnoustrojów stają się idealne. Szybko wdaje się więc zakażenie i stan zapalny błony śluzowej. 
 
Kiedy błona wyściełająca zatoki puchnie, ich ujścia stają się jeszcze mniej drożne. Gdy zamykają się całkowicie, powietrze i śluz nie mogą przez nie przepływać i zalegająca w zatoce wydzielina znowu zaczyna gęstnieć… Ten powtarzający się proces nazywany jest błędnym kołem zapalenia zatok.
Jak rozpoznać zapalenie zatok?
Zapalenie zatok  można rozpoznać na podstawie czterech głównych objawów – niedrożności nosa, wycieku wydzieliny lub jej spływaniu do gardła, bólu i uczuciu rozpierania w obrębie twarzy i głowy oraz upośledzeniu węchu. Jeśli trafimy do skrupulatnego lekarza, ten wypyta nas jeszcze o czas trwania dolegliwości, o to jak często powracają i o jakiej porze roku, w jakich warunkach mieszkamy i pracujemy (bo, być może, w naszym otoczeniu znajdują się czynniki, które upośledzają usuwanie śluzu).
 
Przy podejrzeniu zapalenia przewlekłego lekarz może zalecić badania laryngologiczne, które wykonuje się endoskopami miękkimi i sztywnymi oraz giętkimi fibroskopami. Wszystkie są specjalnymi wziernikami, które umożliwiają od wewnątrz obejrzenie ścian jam nosowych i zatok.
 
Z kolei aby rozpoznać rodzaj drobnoustrojów, które wywołały zapalanie oraz ustalić ich wrażliwość na leki, czasami zleca się badania mikrobiologiczne wydzieliny z jam nosa. Czasami, bo flora bakteryjna i wirusowa w jamach nosa jest tak zmienna, że zdaniem wielu specjalistów badanie to nie ma większego sensu i nie ułatwia leczenia.
 
Źródło: http://fitness.wp.pl/zdrowie/wirtualny-poradnik/art858,zapalenie-zatok-jak-je-rozpoznac.html